Oj długo się za niego zabierałam... ale się udało. I pomysł na krzesełka zaświtał więc wrócą na warsztat. Zniszczyłam dziecku książkę, ale była dla trzylatków :) jak zakończę lakierowanie to wlepię porządniejsze zdjęcia.
Dopadł mnie brak weny i te doniczki choć nie wyglądają, kosztowały mnie dużo cierpliwości. Pierwszy raz w użyciu białko jaja :) Wikol chwilowo poszedł w odstawkę... Nowy lakier półmatowy wodny poliuretanowo - akrylowy. Dużo fajniejszy...