Tu w wersji jeszcze bez kwiatków:
z
r
I tylko szkoda,że lusterka nie wypucowałam do zdjęć...
Ku pamięci:
Postarzanie nową metodą - ciemna farba, woskowanie krawędzi, jasna farba, papier ścierny. Trochę za oszczędnie z woskiem. Na płaskiej powierzchni nie chciał mi odpryskiwać. Poradziłam sobie farbą i szczoteczka do zębów... Reszta tradycyjnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz